Kontrolowanie impulsów u chłopca

Często zdarza się tak, że młode mamy są przerażone zachowaniem swoich małych chłopców. Myślą, że maja oni despotyczne zapędy, są apodyktyczni. Kobieta myśli od razu, że wychowa tyrana bez uczuć i skrupułów. Takiego który będzie w życiu dorosłym gnębił innych. Jednym słowem będzie niedobrym człowiekiem.

Hamowanie impulsów

Chłopcy jak wiemy rozwijają się zupełnie inaczej niż dziewczynki. Testują granice w ramach których funkcjonują. Przesuwają te granice, sprawdzają co się stanie gdy będą nieposłuszni. Obserwują nasze reakcje, zapamiętują skutki kolejnych zdarzeń. Ważą możliwości władania i manipulowania innymi. Nie jest to zachowanie odbiegające od normy. Tacy chłopcy się zdarzają, i nie dopatrujmy się tu żadnych ubytków rozwojowych. Oczywiście takie zachowanie kiedy chłopiec terroryzuje swoim zachowanie całe otoczenie, jest nieposłuszny, roszczeniowy i niecierpliwy, z pewnością jest uciążliwe dla jego rodziców. Dlatego trzeba wprowadzić w domu pewne zasady, ustalić reguły gry.

Dziecko naśladuje otaczające je autorytety, krzyczenie nie będzie dobrą drogą. Może uznać to za oznakę słabości, i być zadowolonym z umiejętności wyprowadzenia rodzica z równowagi. W związku z tym musimy nauczyć się odpowiedniego postępowania. Z sześcioletnim dzieckiem możemy już wejść w rozmowę i wyjaśnić zjawiska przyczynowo-skutkowe. Ważna jest konsekwencja. Zrobisz to a dostaniesz to, jednak nie zrobisz, to zostanie Ci coś odebrane. Granice są ważne w życiu społecznym. Pomagają w relacjach z innymi. W końcu nikt nie dąży do samotności. Musimy nauczyć dziecko reagować na impulsy. Nagradzać cierpliwość, pokazywać dobre skutki prawidłowego zachowania. Jeżeli chłopiec czegoś pragnie, wytłumacz mu, że może to dostać pod pewnymi warunkami. Krok po kroku buduj w nim zdolności samokontroli. Z pewnością po pewnym czasie Twoja konsekwencja, cierpliwość i opanowanie przełożą się na te same zalety u dziecka.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz