Witamina K2 – co o niej słyszeliście?

Już prawie rok temu podjęłam temat jakim jest epidemia otyłości wśród dzieci. Problematyka zagadnienia związana jest po części z brakiem aktywności fizycznej u dzieci, chociaż wydaje mi się , że przede wszystkim z nabyciem złych nawyków żywieniowych, i błędami dietetycznych powielanymi przez rodziców. W moim artykule pn. „Czy Twojemu dziecku może zagrażać cukrzyca”, – http://www.webmama.com.pl/twojemu-dziecku-moze-zagrazac-cukrzyca/ , zwróciłam uwagę na fakt jaką nieodwracalną krzywdę możemy wyrządzić naszym dzieciom, przez naszą nieświadomość, niewiedzę, a może brak czasu i brak stanowczości w doborze produktów żywieniowych. Teraz gdy sama wzbogaciłam się o kolejne informacje zaczerpnięte z książki Jerzego Zięby – „Ukryte terapie”, którą przy okazji gorąco polecam każdemu, chciałaby rzucić trochę więcej światła na oręż,  którym dysponujemy w walce o zdrowie. Mowa tu będzie oczywiście o wspaniałej witaminie K2!

k2

To, że nie wszyscy o niej słyszeliśmy w ogóle mnie nie dziwi. Nie każdy ma czas i ochotę na wertowanie dokumentacji medycznej w postaci książek, publikacji, artykułów czy raportów z przeprowadzonych badań. Mamy swoją pracę, a zdrowie zostawiamy w rękach naszych lekarzy. Martwi mnie jednak fakt, że nasi lekarze też o tej witaminie nie zawsze słyszeli. Farmaceuci w aptekach także nie zawsze kojarzą temat. Nie miejmy o to do nich pretensji, w szkołach wyższych studentów medycyny po prostu o tym nie zawsze uczą. Nie wiem dlaczego, nie do mnie to pytanie, programu im nie układam i nawet nie wiem kto to robi. Mówię to co czytam i co wydaje mi się ważne, a już sami podejmijcie się oceny i jak macie chęć to zweryfikujcie moje informacje.

Ale trzymajmy się jednak mocniej tematu. Witamina K2 istnieje, jest znana w dwóch typach K2 MK4 oraz K2 MK7. Od niedawna dostępna jest w postaci suplementów różnych producentów, którzy wyczuli jej potencjał i siłę. K2 Ma fundamentalne znaczenie jeśli chodzi o zapobieganie kumulowania się wapnia w tętnicach czyli zapobiega chorobie wieńcowej. Pomaga na reumatoidalne zapalenie stawów. Pobudza m.in. osteokalcynę która powoduje, że wapń jest przekierowany na swoje miejsce (zęby, kości), a nie lata nam bez celu po tętnicach. Tak to wygląda, ale mnie interesuje najbardziej coś co Pan Jerzy Zięba opisał w swojej książce dokładnie na stronie 182, cytuję fragment „ aktywowana przez witaminę K2 osteokalcyna ma wpływ na poprawę tolerancji glukoz i zwiększoną wrażliwość komórek na działanie insuliny”. Prawda li to? Czy to znaczy, że mamy cichy przełom w leczeniu cukrzycy typu 2? Czy możemy w ten sposób chociaż częściowo chronić nasze dzieci. Jerzy Zięba przytacza badania na potwierdzenie swoich słów (tytuły publikacji medycznych oraz ich autorów), które rzeczywiście nie są chyba znane naszym lekarzom. No nic liczę, że zainteresujecie się tematem, pociągniecie za język swoich lekarzy i zmusicie ich do przeanalizowania tematu. Chętnie usłyszę od Was jakiś feedback, ale pamiętajcie – nie działajcie na własną rękę bo możecie sobie też czasem zaszkodzić, suplementowanie się też powinno być kontrolowane przez specjalistów – byle dobrych.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz