Wkłady do kosza na pieluchy

Żyjemy w takim kraju, gdzie decyzja o powiększeniu rodziny rozpatrywana jest przez pryzmat elastyczności naszego budżetu domowego. Wiadomo, że pieniążków z reguły za dużo nie mamy, a z drugiej strony dla dziecka chcemy wszystkiego co najlepsze. Często wracamy wspomnieniami do czasów z dzieciństwa i rozpamiętujemy jak to rodzice nie mogli nam czegoś kupić, bo akurat na to już nie starczyło. Dlatego uważam, że warto jest optymalizować ten nasz domowy rachunek zysków i strat, i czasem postarać się o zakup równie funkcjonalnych produktów zastępczych w niższych cenach. Przestrogę tą kieruję do młodych mam, które nie są jeszcze wystarczająco zaprawione w bojach i dla których wychowanie dziecka jest jeszcze nie przeczytaną Księgą Rodzaju.

Zacznijmy od tego, że jesteśmy teraz w fazie podwyższonej wrażliwości. Wzruszają nas prozaiczne sprawy, a na nasze decyzje zakupowe w dużej mierze wpływ mają emocje. Wiedzą o tym producenci i wykorzystują to wciskając nam artykuły nie potrzebne, lub znacznie przeszacowane cenowo. Dlatego tym bardziej powinnyśmy zwracać uwagę na racjonalne podejście do zakupów. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić – prawda?

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam sposób jak oszczędzić sto złotych miesięcznie – nie dużo, ale jak się mówi „grosz do grosza, a będzie kokosza”.  Sto złotych, tyle właśnie wydajemy miesięcznie na nowe wkłady do kosza na zużyte przez maluszka pieluchy. Dlaczego tyle wydajemy na kilkanaście metrów folii? Dlatego, że wkłady to wygodny sposób na przechowywanie brudnych pieluch, i…  więcej argumentów nie mam. A czy wiecie, że 1m takiej folii  kosztuje w Internecie ok. 0,40 zł? I że możecie kupić sobie za te pieniądze jakieś 250 m takiego wkładu, który starczy Wam na wiele miesięcy?  To całkiem proste.

Wkłady

Wkłady

W standardowych koszach na pieluszki znajduje się plastikowa obręcz wypełniona rozwijanym foliowym workiem. Wystarczy, że po zużyciu worka, zamiast wyrzucać obręcz wypełnicie ją foliowym workiem zakupionym np. na allegro i macie wkład wielokrotnego użytku.  Oczywiście cała rolka worka nie wejdzie do obręczy, więc proponuję dzielić ją na kilkumetrowe kawałki. Po zapełnieniu kosza, odcinacie folię nożyczkami, zostawiając kilkanaście centymetrów na zawiązanie worka i pozbywacie się jak to mówię „pieluszkowego batona”:).

Tagi: , , ,

Dodaj komentarz